Music

niedziela, 7 czerwca 2015

Rozdział Szósty

W  tym rozdziale proszę o wyłączenie odtwarzacza i włączenia piosenki z linku:www.youtube.com/watch?v=U2MgdfinOxk

~ONE WEEK LATER~
~Harry~

Mija tydzień od kiedy ostatni raz widziałem się z Michele.Mam nadzieje,że się nie obraziła.Myślę,że pójdę do niej,zobaczyć co się z nią dzieje.Miałem wychodzić ale zadzwonił dzwonek do drzwi.Myślałem,że to moja,cudowna Michele,za którą cholernie tęsknie.Cztery dni temu skapnąłem się,że się w Michele zakochałem.Otworzyłem drzwi w nich stała moja była,Kate.
-Hej kotek.Tęskniłeś bo ja bardzo-rzuciła
Nie dążyłem nic powiedzieć bo mnie namiętnie pocałowała.Myślałem tylko o Michele,po chwili odepchnąłem ją od siebie i powiedziałem
-Wypierdalaj.Za mało ci ?Nie kocham cię!Mam inną!Ona mnie szanuje nie to co ty!!!Wynoś się i nie wracaj !!-wydarłem się
-Dobra Styles,ale pamiętaj i tak będziesz mój-powiedziała i wyszła trzaskając drzwiami
Usiadłem w salonie i trochę uspokoiłem się po tym zajściu.Po 10 minutach zadzwoniłem do Adama.Po trzech sygnałach odebrał
-Hallo Harry?
-Hej Adam.
-Hej
-Chciałem wpaść do Michele.Jest w domu?
-Harry to nie jest najlepszy pomysł byś wpadał do nas.Michele ma załamkę i boję się że jak ciebie zobaczy to jej się pogorszy.
-O co chodzi?
-Harry ja myślę że Michele się w tobie zakochała ale to są tylko moje przypuszczenia
-I tak przyjdę
-Dobra jak chcesz.Nara
-Nara
Ubrałem buty i wziąłem telefon i kluczyki od mojego motora.Wyszedłem z domu i wsiadłem na mój pojazd.Ruszyłem do mojej księżniczki.

~Michele~
Cały tydzień myślałam i myślę o Harry'm.Ja nie wierze,zakochałam się w nim.Co będzie jak przyjedzie,ja mu powiem co do niego czuję a on mnie wyśmieje.Zrobię z siebie idiotkę.Nie ma mowy,będę to przed nim ukrywać,chyba że przy pierwszej lepszej okazji powiem mu.Poszłam do łazienki i ubrałam się w to:
Po chwili do pokoju weszła Emily.Przeprowadziła się do nas,bardzo ją lubię,ona też mnie bardzo lubi.Zawsze mogę na nią liczyć,zawsze mi pomoże,zawsze mi doradzi.Przyniosła mi herbaty,usiadłam na łóżku i wzięłam od niej kubek.
Po chwili mnie zapytała
-Michele co jest ?
-A nic.-powiedziałam pijąc ciepłą ciecz
-Widzę że coś cię dręczy
-Zakochałam się w moim przyjacielu i boje się że jak mu powiem to on mnie wyśmieje.
-Kochanie posłuchaj...-powiedziała
Emily doradziła  mi mam zrobić w tej sytuacji,sama przeżywała taką sytuację.Sama bała się powiedzieć Adamowi że go kocha ale ja widać dobrze zrobiła mówiąc mu o tym.Teraz są razem,ich mały owoc ich miłości jest w drodze.Po chwili ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę-powiedział
-Michele masz gościa-powiedział Adam wchodząc do pokoju a za nim wszedł Harry!
Boże przyjechał.Jestem ciekawa tylko po co?Emily wstała i puściła mi oczko.Po chwili razem z Adamem wyszli z mojego pokoju.
-Hej-powiedział
-Hej.Siadaj.-powiedziałam klepiąc wolne miejsce obok mnie
-Słuchaj chce ci coś powiedzieć-powiedzieliśmy równo
-Nie ty pierwszy...-powiedziałam
-Nie ty pierwsza...-powiedział
Po chwili zapadła cisza,żadne z nas nie wydawało żadnego dźwięku.Słuchać tylko było nasze oddechy.
Po chwili Harry zaczął coś mówić.
-Emmmm....Michele....?
-Tak Harry.
-Eeeeee....Co się z tobą działo przez ten tydzień?-zapytał
-Ojoj źle się czułam-powiedziałam nie zbyt zadowolona.
Harry widział że coś mnie dręczy,chciał zapytać ale zrezygnował.Czułam się trochę niekomfortowo,nie wiedziałam co robić.Po chwili Harry zapytał:
-Umówimy się na kawę o 5.00?
-Nie mogę umówiłam się z Julką,przykro mi.-powiedziałam odwracając głowę w prawo
-Ok-powiedział zrezygnowany
Po chwili bez słowa wstał i wyszedł.Po prostu od tak sobie.Nawet się nie pożegnał,poczułam na moich policzkach spływające łzy.Znowu rzuciłam się w łóżko z płaczem.Czemu mu nie powiedziałam ja nie wiem.chyba zacznę go omijać,bo źle będzie.Myślę,że powinnam odwołać spotkanie z Julą bo ja nie dam rady i po prostu wybuchnę płaczem jak usłyszę imię "Harry".

~Harry~

Jaki ja głupi jestem?Czemu jej nie powiedziałem?Chyba płakała przed moim przyjściem,może z mojego powodu??Ja nie wiem co mam ze sobą zrobić.Zadzwonię do Niall'a ,może on mi pomoże.Wykręciłem jego numer.Po trzech sygnałach odebrał.
-Hej Styles.I co??Powiedziałeś??-zapytał
-Hej Horan.Nie,nie powiedziałem jej
-Dlaczego?
-Nie mogłem.Cały czas się bałem no jezu.Jestem idiotą.Chyba płakała przed moim przyjściem-powiedziałem
-Ponieważ???
-Nie wiem.Skąd mam wiedzieć.Co się mnie pytasz?
-Spokojnie Harry.Chcesz się spotkać i pogadać.Może na piwo pójdziemy?
-Nie chce iść na piwo
-To może na coś mocniejszego-rzucił.Ja mu kurwa dam coś mocniejszego.
-Nie dobra nie było sprawy.Na razie-rozłączyłem się
Myślałem  do kogo by tu zadzwonić.Pierwsza osoba,która oprócz Horana wpadła mi do głowy,był nią Louis.Wkręciłem do niego numer.Po dwóch sygnałach odebrał.
-Hej Lou
-Hej Harry.Co jest ?
-Mogę do ciebie wpaść to ci opowiem wszystko.
-Ok.Za ile będziesz?
-Nie wiem.Za 15-20 minut
-Ok.Narka
-Nara
Ruszyłem w kierunku domu mojego przyjaciela.Czuję się jak jakiś chuj,sam  nie wiem czemu.Przecież Michele nie skrzywdziłem a może....
Po chwili zawróciłem spowrotem by dowiedzieć co się stało.Muszę wiedzieć co się stało przed moim przyjściem,bo to mi nie daje spokoju.Gdy byłem na miejscu,zacząłem pukać do drzwi.Otworzył mi Adam i pokazał palcem żebym szedł do góry.Nic nie powiedział,stanąłem przed jej drzwiami i słyszałem jak płakała.
-Boże i to wszystko może być przez takiego dupka jak ja-pomyślałem.Po chwili wszedłem bez pukania do jej pokoju,ona spojrzała  na mnie.Gdy mnie zobaczyła momentalnie wstało i się do mnie przytuliła.
-Proszę cię,nigdy więcej mnie już nie zostawiaj.Kocham Cię.-powiedziała płacząc
-Ja ciebie też kocham-powiedziałem
Usiedliśmy na jej łóżku,ona się we mnie wtuliła a ja odebrałem telefon od Louisa.
-Gdzie ty jesteś?-zapytał
-Musiałem coś załatwić,później wpadnę i pogadamy.
-Tylko że później moja dziewczyna do mnie się wprowadza
-To gdy skończycie to zadzwoń a ja przyjdę z swoim,małym skarbem
-Czy ja dobrze myślę?Czy twoim małym skarbem jest Michele?
-Tak.Muszę kończyć.Nara
-Pa
Rozłączyłem się i spojrzałem na moją ukochaną.Zasnęłam mi w ramionach,położyłem ją na łóżku a potem ułożyłem się obok niej.Zacząłem ją głaskać po włosach aż sam zasnąłem.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej .Oto szósty rozdział,mam nadzieje że wam się spodoba.
CZYTASZ=KOMENTARZ
Stała zasada obowiązuje!
Pozdrawiam Natalia <3