Jestem zaskoczona,że Harry jest przyjacielem chłopaka Julii.Julka do mnie podbiegła.Zaczęła o czymś gadać ale nie wiedziałam o czym.Po chwili zapytałam:
-Jula,od kiedy twój chłopak kumpluje się z Hazzą?
-Ooo nie wiem ale możemy ich zapytać.
-Okey.
-Idziemy.Poznasz mojego ideała.
-Już
Po chwili podeszłyśmy do chłopaków.Czułam się onieśmielona,Harry patrzył się na mnie jak w obrazek co było dziwne.Julia zaczęła coś mówić a ja rozmyślałam o tym,czy mogłabym się z Harrym zaprzyjaźnić?Z moich zamyśleń wyrwał mnie głos chłopaka Julii.
-Hej.Jestem Niall-powiedział blondyn
-Siema.Ja jestem Michele.-powiedziałam
-Miło mi ciebie poznać.-powiedział uściskując moją prawą dłoń
-Mi również-opowiedziałam
-To co wchodzimy ?-zapytał Harry,który ustawił się za mną dotykając moje barki
-Tak-powiedziała Julia
Po chwili ruszyliśmy,Julia i Niall szli trzymając się za ręce.Słodko wyglądają,tworzą taką uroczą parkę.Harry zauważył że mi się chłodno zrobiło więc zdjął kurtkę i okrył nią moje ramiona.Lekko się uśmiechnęłam nie pokazując mu tego uśmiechu ale i tak zauważył.Weszliśmy do galerii,chodziliśmy po sklepach.Ja i Jula robiłyśmy zakupy a chłopacy gadali nam w czym byśmy lepiej wyglądały.Oczywiście musieli się sprzeczać.Julia powiedziała mi,że oni już tak mają.Podobnie ja i Miranda też się sprzeczałyśmy.Szkoda że jej tu nie ma ale mieszka w Polsce.Po zakupach udaliśmy się do kawiarni.Gadaliśmy,śmialiśmy się,ja i Julia wygłupiałyśmy się z Harrym a Niall robił nam fotki.Chwile później zadzwonił mi telefon,dzwonił Adam.Miałam Hazzie wyrwać telefon ale Niall podłożył mi nogę i się przewróciłam a on odebrał
-Hallo?Michele?-zapytał Adam
-Nie tu Harry.Kojarzysz?-zapytał
-Stary to ty?Kurwa od kiedy z moją sis chodzisz?-zapytał
-Jak to?Michele to twoja siostra.-odpowiedział pytając
-Noo...Coś ty taki zdziwiony?Daj ją do telefonu-powiedział
-Nie mogę.
-Dlaczego?
-Bo ona leży na podłodze i zwija się z śmiechu.Hahahaha...
-Hahaha...Nie gadaj,daj jej telefon
-Dobra
Po chwili Hazz pomógł mi wstać i dał mi telefon:
-Kopciuszku,Alan był u nas.-powiedział
-Coo???!!!-wykrzyknęłam tak głośno że wszyscy na mnie patrzyli.
W tym momencie wyszłam z kawiarni żegnając się z całą trójką.
-No Alan był u nas.Coś nie tak?
-Nie wszystko okey.Czego chciał?
-Miał do ciebie jakąś sprawę.Zostawił jakąś kopertę
-Co mu powiedziałeś?-zapytałam
-Że jesteś na spotkaniu z przyjaciółmi-odpowiedział zmartwiony Adam
-Okey...-miałam się rozłączyć lecz Adam jeszcze coś powiedział
-Michele,nie daj się znowu wplątać w to gówno co wcześniej wiesz.Podrywanie facetów a potem spędzanie z nimi nocy.Najczęściej podrywałaś tych,których Alan ci kazał ale jego też podrywałaś i o mało co cie nie zgwałcił bo się w tobie zakochał a ty powiedziałaś mu że jedna z ofiar jest twoim chłopakiem.-powiedział
-Spokojnie braciszku nie mam zamiaru do tego wracać.
-Mam nadzieje,pogadamy jak wrócisz okey ?
-Spoko z a 5 min będę-powiedziałam i rozłączyłam się.Adam się o mnie martwi,ponieważ Alan jego dziewczynę też tak wykorzystywał dopóki nie zakochała się w Adamie.Pewnego dnia Alan namówił Emily na spotkanie a tak naprawdę ją zgwałcił.Jak ona po tym co się wydarzyło miała depresje ale udało jej się z tego wyleczyć i jest w drugim tygodniu ciąży z Adamem.Jestem bardzo szczęśliwa,że mojemu bratu się układa.Po chwili znalazłam się pod domem.Miałam przechodzić przez furtkę ale zadzwonił mi telefon,odebrałam.
-Ej Michele gdzie jesteś?-zapytał dobrze znany mi głos
-Harry!Skąd masz mój numer?-zapytałam
-Od twojego brata,znamy sie od piaskownicy.
-Aha.Ja jestem w domu.Przepraszam że wyleciałam ale muszę rozwiązać problem.-powiedziałam
-Może ci pomogę?-zapytał.
-Na razie nie dziękuję ci za dobre chęci muszę kończyć pa-rozłączyłam się
Zamknęłam drzwi,Adam uśmiechnięty spojrzał na mnie ja zdjęłam buty.Po chwili byłam obok niego,uderzyłam go w ramię.
-Za co ?-zapytał
-Za to że nie powiedziałeś że znasz Harry'ego i że dałeś mu mój numer telefonu.-powiedziałam
-Grzecznie prosił to dałem.
-Nie bądź taki cwany,cwaniaczku.Dobra gdzie koperta?
-Tutaj.Proszę
-Dziękuje-powiedziałam po czym udałam się do salonu
Otworzyłam kopertę i zaczęłam czytać listy zamieszczony w niej.Wiedziałam że taki dzień nadejdzie,kiedy będę musiała wrócić do przeszłości.Myślałam że będzie mnie prosił o powrót do tamtego gówna a on zaczął mi grozić.Nie,nie tylko nie to.Co ja mu takiego zrobiłam? Skąd miałam widzieć że on się we mnie zakochał? Co ja czytam w myślach każdemu czy co?Pobiegłam do pokoju,nie widziałam co robić?Postanowiłam zadzwonić do Harry'ego może on mi pomoże.
~Harry~
Wróciłem do domu i odrobiłem lekcje.Po chwili usłyszałem dzwonek mojego telefonu,postanowiłem sprawdzić kto dzwoni.Spojrzałem na ekran mojego telefonu,dzwoniła Michele.Postanowiłem odebrać.
-Hej Harry-powiedziała płacząc
-Michele,czy ty płaczesz?-zapytałem cały zmartwiony
-Tak.Potrzebuje twojej pomocy.
-Chcesz się spotkać?U ciebie czy u mnie?-zapytałem
-U mnie za 15 minut-powiedziała
-Ok.Jadę-rozłączyłem się
Ubrałem buty i kurtkę,wyszedłem.Wsiadłem na mój motor i pojechałem do niej.byłem po 10 minutach na miejscu.Zadzwoniłem do drzwi,otworzył mi je Adam.
-Siema stary.-powiedział
-Hej.Gdzie Michele?-zapytałem
-U siebie w pokoju.Zawołać ją?
-Jakbyś mógł był bym ci wdzięczny.
Po chwili Adam krzyknął
-Michele,Harry czeka na dole.Zejdź
Chyba usłyszała,gdyż ktoś schodził po schodach.Spojrzałem z Adamem w jej stronę.Cała była zapłakana,postanowiłem zabrać ją na spacer.Ubrała buty,wzięła bluzę i wyszliśmy.Szliśmy dość długo w ciszy,szliśmy w kierunku lasu.Nie wiedziałem po co ale wolałem być gdzieś blisko niej by nic nie zrobiła sobie.Rozglądałem się czy nikt za nami nie chodzi a ona kopała kamyk.Po chwili stało się coś czego bym się nigdy nie spodziewał.Michele,którą znam zaledwie 2 dni,przytuliła się do mnie.Stałem zamurowany,oczywiście objąłem ją by mogła się bardziej wtulić we mnie.Kiedy jesteśmy sami,Michele zachowuje się wobec mnie trochę inaczej.Zresztą co ja się dziwie?Przecież ona jest załamana a ja jestem obok niej więc się do mnie przytuliła.
-Michele,powiesz mi co się dzieje?-zapytałem
-----------------------------------------------------------------------------------------
Hejka kochani.Pracowałam na tym rozdziałem dwa dni więc mam nadzieje że wam się spodoba
CZYTASZ=KOMENTARZ
Stała zasada obowiązuje!!!
Pozdrawiam Natalia
Ojej, ciekawe co się stało? Oficjalnie zostaję czytelniczką tego bloga. Jest mega :*
OdpowiedzUsuń