Music

poniedziałek, 18 maja 2015

Rozdział Pierwszy

Właśnie przeprowadziłam się z rodzicami i bratem do Londynu gdzie pójdę do szkoły w której będę mogła się rozwijać a później na studia z zarządzania.Od pewnego czasu jesteśmy w nowym domu,gdy weszłam do mojego pokoju byłam w szoku.Pokój był taki jaki chciałam:ściany koloru jasnego błękitu łóżko duże i białe  z resztą wszystkie meble były białe.Po chwili do pokoju wszedł mój tata i oznajmił:
-Michele kolacja-powiedział.
Po chwili wyszłam z pokoju i udałam się do kuchni.
Gdy weszłam do kuchni,zobaczyłam mojego tępego brata Adama.Siedział i gapił się w telefon.Zawsze mnie wkurza,z resztą starszy jest ode mnie o 2 lata więc się nie dziwie.
-Ooooooo księżniczka zeszła.Co tam kopciuszku?-zapytał
Nie nawidze tego gdy nazywa mnie kopciuszkiem
-Ooooooo zamknij się bo ci przyłoje-powiedziałam lekko zdenerwowana
-Dzieciaki cisza-powiedziała moja mama
-Siadaj do stołu,Michele-dodała po chwili
-Już-powiedziałam
Usiadłam do stołu jako ostatnia,nawet lubię być wszędzie ostatnia.Kolacje jedliśmy w ciszy.po 15 minutach wszyscy zakończyli jeść posiłek,pomogłam mojej mamie pozbierać naczynia.Kiedy skończyłam,wskoczyłam w dres i wyszłam pobiegać.Włożyłam słuchawki  do uszu i włączyłam jakąś nutę.Podczas biegu rozgrzewałam się,ponieważ chodziłam na boks i nadal chodzę.
Boks jest moim hobby,kocham oglądać boks a tym bardziej sama chce trenować boks.Po chwili wbiegłam do hali gdzie mogę dalej trenować moją pasję.Po chwili poszłam do szatni,wzięłam mojego topa i przebrałam się w niego.Po chwili podeszłam do worka treningowego i zaczęłam w niego walić.Chyba wypadłam z formy,gdyż od dwóch lat  nie trenowałam po moim wypadku.Czułam czyjeś spojrzenie na sobie,odwróciłam się przy ścianie stał wysoki chłopak obserwował mnie.Po sekundzie był obok mnie i zapytał:
-Od kiedy trenujesz boks?
-Ojoj nie licząc dwu letniej przerwy to sześć lat-powiedziałam
-Chyba wypadłaś z formy
-Niestety...-powiedziałam
-Hmmmm...Pomogę ci o ile oczywiście chcesz tej pomocy?-zapytał
Spojrzałam na niego.Ma sporo tatuaży,ma brązowe,lokowane włosy i cudowne zielone oczy.pokiwałam głową na znak,że potrzebuję jego pomocy.Stanął za mną i ruszał moimi rękami.Po 2 godzinach załapałam rytm
-Prawa,prawa,lewa,lewa,prawa,lewa...-mówił chłopak
-Prawa,prawa,lewa,lewa,prawa,lewa,prawa,lewa-powtórzyłam słowa chłopaka
Po chwili usłyszałam inny głos,odwróciłam się i zobaczyłam mojego brata.
-Michele,co ty tu robisz?Późno jest a jutro do szkoły idziemy ,już marsz do domu-powiedział stojący za Adamem tata.
-Ale tato..-powiedziałam
-Żadnych ale... idziemy już-powiedział
Poszłam do szatni.Przebierając się napisałam swój numer dla tego chłopaka.Po chwili wyszłam z szatni podszedłam do niego i powiedział:
-Tu masz mój numer telefonu,abyś mógł się ze mną skontaktować w sprawie lekcji
-Ok.-uśmiechnął się
Po chwili wyszłam z hali i udałam się z bratem i tatą do samochodu.
-----------------------------------------------
Hej teraz mam nadzieje że wszystko widać.
Oto pierwszy rozdział,mam nadzieje że się wam spodoba.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Pozdrawiam Natalia

2 komentarze:

  1. Super rozdzial ! Bardzo mi sie podoba xd Juz czytam kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow fajnie się zapowiada :) ;)

    OdpowiedzUsuń