Music

wtorek, 15 września 2015

Rozdział Trzynasty

Po chwili straciliśmy równowagę i upadliśmy.Po chwili Niall i dziewczyny zbiegli na dół a mój tata wyszedł z garażu.Wybuchłam śmiechem do tego Harry zaczął mnie łaskotać i całować gdzie popadło a ja krzyczałam o pomoc.
-Hahahaha Harry puszczaj mnie!Ratunku!
-Ojoj kochanie nie puszcze cie dopóki się nie podasz-powiedział
Zauważyłam że wszyscy się śmiali oprócz Nialla,on był wściekły jakiś,chyba coś się stało a Miranda była załamana...Coś się musiało stać?Po chwili krzyknęłam na Hazze
-Harry puszczaj mnie kurwa mać.
Wszyscy spojrzeli na mnie zdziwieni,tylko Harry spojrzał się na mnie obrażony.Po chwili wstał ze mnie i poszedł się ubrać.Ja z pomocą Perrie i Jade wstałam i podeszłam do nich,Niall miał iść ale zdążyłam go zatrzymać.
-Ej Niall co się dzieje?-zapytałam
-No nic tylko ktoś mnie i Mirande zdradził a do tego Julka tak naprawdę ma na imię Melanie,Julia to jej drugie imię-powiedział
Po chwili zakręciło mi się w głowie i zemdlałam.Poczułam że wpadłam w czyjeś ręce...

~Perrie~

Pomogłam z Jade wstać naszej kochanej Michele,bardzo lubię Michele z wzajemnością z jej strony.Pobiegła do kuchni,gdzie byli Niall i Miranda.Zapytała ich co się stało,gdy Niall skończył jej odpowiadać,zakręciło jej się w głowie i zemdlała.Dobrze,że Niall ja złapał..

~Niall~

Michele zapytała co sie stało,elegancko jej odpowiedziałem.Ona na tą odpowiedź zemdlała,zdążyłem ją złapać...Bogu dzięki że zareagowałem od razu bo by głowę rozbiła gdyby nie ja..
Ona jest taka cudowna,kochana,nadopiekuńcza...po prostu jest idealna w swoim rodzaju.Nie,nie,nie kocham Michele,kocham tylko Melanie.Melanie jest dla mnie najważniejsza oddałem jej serce i kocham ja.Ja by za nią życie bym oddał,tak ją kocham ale potwornie moje serce złamała.Kurwa zabrzmiało to poetycko...

Po chwili położyłem Michele na kanapie w salonie,zostałem z nią sam.Spojrzałem na nią,gdy jest nieprzytomna taka słodka i wygląda niesamowicie,ale zarazem martwię się o nią jest moją jedyną z ogromnym sercem przyjaciółką.pocałowałem ją w policzek i zaczęłam ją po nim głaskać...
Sam nie wiem czemu to robiłem,mam mętlik w głowie,po chwili obok mnie stał wściekły Styles.Patrzył się na mnie wzrokiem pełnym złości i gniewu,podszedłem do niego i zaczęliśmy rozmawiać:
-Co to kurwa było??-zapytał wściekły Harry
-Ale stary o co ci chodzi??-zapytałem zdziwiony
-To co zrobiłeś??
-Czyli??
-Pocałowałeś moją Michele w policzek i pogłaskałem ją po nim.Odpierdol się od niej!!!ONA JEST TYLKO MOJA I NIKOGO INNEGO NIGDY NIE BĘDZIE A ZWŁASZCZA TWOJA!!!-wysyczał Harry
-Spokojnie stary przecież Michele mnie nie interesuje..
-Nie wierze ci chuju,nie wierze-powiedział
Po chwili zaczęliśmy się prać,walkę a raczej całą potyczkę wygrywał Harry.
Harry miał tylko rozciętą wargę a ja???Ja mam złamany nos,podbite oko,rozcięty łuk brwiowy i rozcięty policzek.W ostatnie chwili Michele sie obudziła,gdy zobaczyła co Harry ze mną robi.Wstała i odciągnęła go ode mnie,wzięła go na bok a ja straciłem przytomność....

~Michele~

Obudziłam się,czułam się jakbym spała cztery godziny.Gdy wstałam,ujrzałam jak Harry okłada pięściami Nialla,który tracił już przytomność.Podbiegłam do mojego misia i zabrałam go jak najprędzej od Nialla.Kiedy Harry się uspokoił zapytałam go:
-Harry co ci kurwa odbiło???Dlaczego biłeś się z Niallem??
On spojrzał na mnie a zaraz potem wbijał swój wzrok w podłogę.Podniosłam jego głowę,spojrzałam w jego zielone tęczówki i zapytałam go po raz drugi:
-Pytam po raz ostatni.Albo powiesz dlaczego biłeś się z Niallem albo wychodzę i nie wracam...Decyduj...-powiedziała stanowczym tonem.Harry nadal nie odpowiadał czyli że co???Wychodzę i nie wracam tak to ma się skończyć???Widać że to jest koniec...

Zabrałam kurtkę klucze i telefon,wyszłam trzaskając z drzwiami.Założyłam kaptur na jej głowę,wsadziłam słuchawki w uszy i włączyłam to. Ruszyłam przed siebie,szłam do...No właśnie dokąd ja idę???prawdopodobnie do idę donikąd,gdzieś daleko od tego wszystkiego.Nie mam głowy do myśli o powrocie do domu i do Harry'ego.Jak na razie nie chce o nim myśleć,jego zachowanie było przegięciem wszelkiej granicy.Jestem cała wkurwiona,nie mieści mi sie w głowie to co zrobił Harry.Ech szkoda mi słów,po chwili znajdowałam sie nad rzeką.Zastanawiałam sie czy moje istnienie na Ziemi jest wymagane przez Boga???Szczerze to nie mam po co tu być chyba.Po chwili wpadłam przez przypadek do rzeki i zaczęłam się topić...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam Was moje mole

Chce was bardzo przeprosić za moje cholerne lenistwo,musieliście długo czekać na nowy rozdział.Z tego co mi się wydaje to minął już miesiąc chyba xD.
Dziękuje za wasze wsparcie i wasze bardzo miłe komentarze.Cieszy mnie fakt że ktoś docenia moją pracę,w którą oddaje moje serce.
To bardzo miłe czytać miłe opinie na temat swojej pracy.

Mam nadzieje że rozdział się wam spodoba.

Drogi Czytelniku!
Stała zasada obowiązuje!
CZYTASZ=KOMENTARZ=MOTYWACJA I WIĘCEJ ROZDZIAŁÓW

Zapraszajcie swoich znajomych do czytania mego opowiadania,będę wam bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam serdecznie
Natalia xx.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz