~Michele~
Obudziłam się w pomieszczeniu z białymi ścianami.Umarłam?Jestem w
niebie?Kiedy światło zaczęło mnie po oczach razić,od razu uświadomiłam sobie że
nie umarłam.Ciągle żyje i jestem wśród wszystkich łącznie z Harrym.Chociaż że
tęskno mi za nim i chciałabym go teraz przytulić.Chciałabym posmakować jego
malinowych ust.Tak bardzo mi zależy na tym by go zobaczyć.Taka kłótnia o byle
co o mało co nie zniszczyła naszego związku.Oczywiście do kłótni doszło z mojej
winy,moja wina że jestem tutaj,moja wina że wpadłam do rzeki,moja wina że Harry
bił się z Niallem,to wszystko moja wina,może ja zniknę z jego życia???
Po chwili otworzyły się drzwi od pokoju,weszli do niego,lekarz,policjant i
Harry.gdy zobaczyłam całą trójką to się przestraszyłam.Nie wiedziałam co się stało
oraz gdzie jestem.
Po chwili odezwałam się niepewnie a Harry zaczął płakać i powiedział
-Kochanie przepraszam cie…To moja wina,ja nie chciałem by to tak się skończyło.Myślałem,że
przejdziesz i ochłoniesz a gdy wrócisz opowiedziałbym
ci co się stało,dlaczego biłem się z Niallem.Ale niestety przez tą kłótnię
spowodowaną przez mój debilizm o mało co nie umarłaś.Kochanie proszę cie wybacz
mi,wiedz że ja tego nie chciałem,naprawdę,bardzo cie przepraszam.Kocham cie
skarbie wybacz mi
Spojrzałam w stronę okna a potem spojrzałam na niego siedzącego obok mnie
na krześle.Trzymał mocno moją rękę i całował ją,widać że przeżywa to,widać że
tego nie chciał.Jak obserwowałam go to moje serce pękało mi w pół.Czułam jak w
moich oczach pojawiają się łzy,nie mogłam się opanować.Moje emocje przejęły
nade mną kontrole,rozpłakałam się po prostu pękłam gdzieś w środku.
Proszę o wyłączenie odtwarzacza i włączenie tej piosenki. Jeśli piosenka się skończy,proszę włącz ją ponownie.Dziękuje xx.
Harry podniósł głowę i zapłakany spojrzał w moją stronę.Przesiadł się z
krzesła na łóżka,w którym leżałam.Po chwili przytulił mnie do siebie a ja
płakałam dalej.Objął mnie mocniej by mnie uspokoić ale to na nic.Nie
powiedziałam mu o tym że jestem bardzo emocjonalna,co skutkuje takim wybuchem
płaczu.Pewnie myśli,że jestem bez serca by robić takie scenki by wzbudzić w nim
więcej poczucia winy ale tak naprawdę to ja taka jestem.On nie zmieni mnie choćby
tak bardzo chciał.Po chwili on podniósł mój podbródek,spojrzał w moje niebieskie
oczy i delikatnie musnął moje usta.Teraz moje łzy zaczęły spływać jeszcze
mocniej,wiedziałam że nie zasłużyła na takiego niesamowitego chłopaka jakim
jest Harry.Na niesamowite pocałunki od niego,na jego cudowne słowa i wiele
innych jego cudownych czynności okazywanych z miłości do mnie.Nie zasługuje na
nic,mówmy szczerze…
-Jestem
dziwką,zwykła szmata do wycierania podłogi,ja w sumie nadaje się do dawania
dupy no kurwa mać czemu to tak boli???-zapytałam się samej siebie ale nie
dostałam odpowiedzi.
Po chwili zakończyłam nasz pocałunek bo nie mogłam całować osoby,która
martwiła się o taką sukę jak ja.Odwróciłam głowę w stronę okna,nie mogłam na
niego patrzeć w sensie taka dziwka jak ja.Wziął moją dłoń i ucałował mnie w
nią,obrócił mą głowę i spojrzał prosto w moje oczy.
-Kochanie co się dzieje?Dlaczego płaczesz?-zapytał
Nie chciałam mu odpowiadać ale
zrobiłam to.
-Jestem zwykłą suką tyle co ci powiem i proszę cie chce zostać
sama-powiedziałam i schowałam głowę w ręce.
Nie był zadowolony z tego co powiedziałam,jednak mnie nie zostawił
samej.Został ze mną pomimo mojej prośby.Jakie to kochane z jego strony ale
powinien mnie już zostawić,chce zostać sama pomyśleć o tym co robię w swoim
życiu.
-Nie jesteś żadną suką jesteś moją ukochaną i nie zostawię cie choćby nie
wiem co się stało.Kocham cię taką jaką jesteś,miałaś prawo na mnie nakrzyczeć
ale nie masz po co oceniać siebie jako sukę bo skarbie powtarzam ci że jesteś
moją jedyną.
-Harry zrozum skarbie że ja jestem suka,wierz mi wiem lepiej jak się zachowuje
a podczas naszej kłótni zachowałam się jak ostania szmata do podłogi,nic nie
warta…
On
spojrzał na mnie a potem spojrzał w ścianę.Uderzył w nią ręką i padł na kolana,po
jego cudownych policzkach spływały słone łzy.Widać,że jest zbyt słaby na moim
punkcie,to mu złamało serce.Po chwili powiedziałam coś czego nigdy nie powinnam
mówić..
- Io
non sono degno di te, io sono un cagna ordinario*
-Co ty powiedziałaś???
-Skąd znasz włoski??
-W podstawówce się uczyłem,nie chce więcej tych słów słyszeć rozumiesz???
- Bene baby**
Po chwili ponownie usiadł obok mnie i jeszcze raz mnie przytulił.Po chwili
wzięłam jego twarz w swoje ręce i pocałowałam go.Nie mogę go ranić,to bardzo
boli mnie a on przez to cierpi.bardzo go kocham,on moje życie zmienił za co
jestem mu wdzięczna do końca życia.
-Kocham cie Harry-powiedziałam po pocałunku
-Ja ciebie też Michele-odpowiedział i pocałował mnie jeszcze raz
(*Nie jestem ciebie warta,jestem zwykła suką)
(**Dobrze kochanie)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam was kochani! Co się dzieje??? Czemu nikt z was nie komentuje rozdziałów nr.13 i 14???
Dobrze wiecie że ja wkładam w to serce i cały wolny czas a wy nic kompletne zero.Zawiodłam sie na was...
Drogi Czytelniku!
Stała zasada obowiązuje!
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWACJA=WIĘCEJ ROZDZIAŁÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Życzę wam miłego wieczoru oraz miłej lektury
Pozdrawiam
Natalia xx.
Rozdział jest mega słodki:)
OdpowiedzUsuńI genialny:*
Przepraszam za małą aktywność ale laptop padł totalnie i raczej nie da się go naprawić tak więc... pozostaje mi telefon: l
Dziękuje serdecznie :*
UsuńNic sie nie stało ważne że ci sie podoba i śmiało komentujesz :) //Natalia xx.
Zapraszam do siebie! :D
OdpowiedzUsuń(Przepraszam za spam)
http://clouds-tobe.blogspot.com/
Nic nie szkodzi :) Z chęcią zajrzę do ciebie jak znajdę chwilę wolną :) //Natalia xx.
Usuń