Music

czwartek, 30 lipca 2015

Rozdział Jedenasty

Po chwili usłyszałam jego pytanie:
-Kochanie czemu mi nie powiedziałaś o wszystkim?
Bałam się odpowiedzieć,skąd mogę wiedzieć jak zareaguje.
-Misiu nawet nie wiesz jak bardzo się bałam ci wszystko powiedzieć-powiedziałam
-Powiedz mi czy to z dzieckiem jest prawdą??-zapytał
-Tak to prawda.Byłam w ciąży ale coś się stało podczas porodu i moja córeczka umarła.-po chwili w moich oczach pojawiły się łzy.Harry zauważył to i przytulił mnie mocno i szczelnie
-Znałaś płeć swojego maleństwa skarbie???-zapytał całując mnie w czoło
-Tak-powiedziałam i wstałam.
Podeszłam do okna i spojrzałam na niebo już pełne gwiazd.Kurwa już jest wieczór a dopiero co było popołudnie.Na dole było słychać śmiechy i krzyki,uśmiechnęłam się delikatnie.Na niebie było pełno gwiazd ale szukałam tej najjaśniej świecącej gwiazdy na niebie.Wyszłam na balkon by rozejrzeć się uważnie po niebie.Znalazłam,była na przeciwko mnie.
Po chwili czułam jak jakieś silne i mocne ramiona obejmowały mnie w pasie.Odwróciłam się w stronę Hazzy .Złączył nasze ręce i po chwili namiętnie pocałował mnie.Drugi raz w tym dniu...

~Leigh~

Bardzo się martwię o Michele,została z Harrym sama.Mam nadzieje,że jej nie uderzył bo go kurwa zabije.Postanowiłam że pójdę sprawdzić co się tam dzieje bo jakoś cicho tam jest.
-Ja idę sprawdzić co u Michele i Harry'ego-oznajmiłam zebranym w salonie.
-Mogę iść z Tobą?-zapytał Niall
-Tak chodź-powiedziałam
Wstaliśmy i ruszyliśmy na górę,do sypialni Michele.Po chwili staliśmy przed drzwiami do niej,zapukaliśmy lecz nikt nie odpowiedział.Weszliśmy bez pozwolenia i naszym oczom ukazał się piękny obraz.Michele i Harry całowali się na balkonie w świetle gwiazd.Ten widok rozkleił mnie w środku duszy.Po prostu wzruszyłam się na ich widok.
-Niall przytulisz mnie??-zapytałam go.
On przez chwile stał i patrzał na nich.W jego oczach pokazywała się lekka złość i zazdrość.Czyżby on zakochał się w Michele..?
Nie to nie możliwe.Co mi po tej pustej głowie łazi?Po chwili spojrzał na mnie.
-Coś mówiłaś Leigh?
-Pytałam czy byś mnie przytulił-powiedziałam
-Tak oczywiście że cie przytulę-powiedział
Po chwili objął mnie swoimi silnymi ramionami i przytulił,ja płakałam w jego ramię z szczęścia kochanej Michele.Powiem szczerze jesteśmy przyjaciółkami...Ona zawsze mnie wysłucha a jej zawsze wysłucham.Zawsze się wspieramy chociaż że znam ją parę dni.Naprawdę bardzo ją polubiłam...
Ona ma w sobie to coś,czym umie przyciągnąć do siebie różne osoby i potrafi się z nimi zaprzyjaźnić.
Po chwili odkleiłam się od Horana.Zauważył,że płakałam,otarł moje łzy.
jakie to miłe z jego strony.Po chwili Michele i Harry skończyli się całować i wrócili szczęśliwi do sypialni.
-Wracają nasze gołąbeczki-powiedziałam
-Dzięki Lee Lee-powiedziała Michele
-Nie dziękuj Miche-powiedziałam
-Mi w Polce mówili Sisi
-Czemu?-zapytał
-Cały czas zachowywałam się jak cesarzowa czy królowa albo księżniczka..
-Dobra Sisi-powiedziałam
-Mogę pogadać z twoją księżniczką?-zwróciłam się w stronę Harry'ego
-Pewnie a ja idę sobie pogadać z tatą,może moim przyszłym teściem-powiedział w stronę Michele a ona uderzała go w jego klatkę piersiową.Harry objął ją i jeszcze raz ją pocałował.Po chwili wyszedł z Niallem a ja i Michele zostałyśmy same.
-Powiedz mi co się tutaj działo?-zapytałam ją

~Harry~

Leigh chciała porozmawiać z Michele więc pomyślałem że pogadam z tatą Michele i dowiem się czegoś więcej o Alanie.Oznajmiłem mojej małej Sisi,że idę pogadać z jej tatą a kiedyś być może z moim przyszłym teściem.Ona biła mnie swoimi małymi,lekkimi piąstkami.Objąłem ją i pocałowałem po raz trzeci w tym dniu.Chyba uzależniam się od jej ust,są po prostu cudowne i kocham je...
Po chwili ja i  Niall wyszliśmy zostawiają je same i udaliśmy się do salonu,gdzie był ojciec Michele.
-Ooo chłopaki chodźcie tutaj zwłaszcza ty Harry-powiedział gdy nas zauważył.
-Mam się bać proszę pana?-zapytałem troszkę przerażony
-Nie
Po chwili usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać.
-Harry ochronisz moją córkę przed tym skurwielem Alanem?-zapytał mnie
-Tak oczywiście a mogę coś więcej o nim wiedzieć?-zapytałem
-Ależ tak oczywiście.Wszystko ci zaraz opowiem.-powiedział i wziął łyka wody i zaczął mówić ponownie
-A więc jak wiesz Alan był byłym chłopakiem Michele.Gdy ona zaszła w ciąże,jej przyjaciel Josh przywiózł ją do nas.Alan uparcie chciał się widzieć z Michele ale nie mogliśmy na to pozwolić bo mogłoby się to dla niej źle skończyć.Po paru dniach zaczął Michele wysyłać listy z groźbami,musieliśmy wyjechać z Londynu do naszej posiadłości w Manchesterze.Ukrywaliśmy ją tam przez okres całej ciąży i wogóle...
-Yhm a coś o Alanie?
-A tak ty o Alan pytałeś,więc Alan jest teraz nie bezpieczny dla Michele,ona potrzebuje obrony 24/7 bo inaczej możemy ją stracić.
-W jakim sensie proszę pana?-zapytałem
-Mów mi Bob.W sensie takim że albo zrobi sobie z niej swoją dziwkę tylko dla swoich potrzeb albo po prostu ja zabije..
-O kurwa.Harry,Sisi jest w poważnym niebezpieczeństwie-powiedział Niall
-Jakbym Niall nie wiedział
-Harry musisz chronić Sisi za wszelką cenę rozumiesz.-powiedział
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam was czytelnicy :*

Oto jedenasty rozdział,rozdział krótki bo nie miałam pomysłu ale obiecuje że następne rozdziały będą fajniejsze.Chyba mi się wydaje albo notka będzie dłuższa niż rozdział xDD

Przypominam wam o oddawanie głosów w ankiecie.
Skróciłam termin oddawania głosów
Oddawać głosy możecie do końca listopada!!!

Czuje cie to samo co ja??
Czuje cie ten strach Harry'ego??
Bo ja tak i to bardzo ;)

Myślę,że to ff bardzo wam się spodobało akcji jest w miarę dużo.
Czuje się jakbym pisała książkę sensacyjno-przygodowo-młodzieżowo-życiową xD
Wiem jestem zdrowo rąbnięta :D

Kochani czytelnicy!Stała zasada obowiązuje!
Proszę anonimowych czytelników o komentowanie każdego rozdziału jeśli mogę was prosić :)
Jeśli moglibyście się w swoich komentarzach podpisywać byłoby bosko ;)
CZYTASZ=KOMENTARZ=MOTYWACJA

Życzę miłej lektury wszystkim
Natalia xx.

3 komentarze:

  1. Rozdział jest super:* Ciekawe co jeszcze wydarzy się w życiu Michele( Sisi ) i Harrego :)
    Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy , super rozdział czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń